W dzisiejszym artykule opiszę Wam syndrom jo-jo.

Masz nadwagę, rozpoczynasz więc dietę i… szybko tracisz 5 kg w kilka miesięcy. Co dalej? Niestety najczęściej po pewnym czasie wracasz do tej samej wagi. Rozpoczynasz więc dietę na nowo i znowu chudniesz 5 kg. I znowu wracasz do punktu wyjścia – waga wraca do stanu poprzedniego. I tak w kółko…

Takie odchudzanie jest jednak bardzo niezdrowe. Cykliczne chudnięcie i przybieranie na wadze (syndrom jo-jo) to coś czego powinnaś unikać.

Badania naukowe dowodzą że takie traktowanie naszego ciała grozi chorobą wieńcową a nawet śmiercią.

Niebezpieczeństwa związane z cyklicznym chudnięciem i tyciem wynikają najczęściej ze zbyt ostrej diety. Aby schudnąć czasowo spożywa się bardzo małą liczbę kalorii. Taka ostra dieta jest dobra, aby stracić szybko na wadze ale za to, obniża ona szybkość metabolizmu.

I jak odpowiada na to nasz organizm? Otóż, nasze ciało przestawia się w stan przetrwania, gromadząc tłuszcz. Dodatkowym efektem ubocznym stosowania tak ostrej diety powoduje też utratę tkanki mięśniowej. I wtedy… kiedy już mamy dość głódówki… zaczynamy jeść. Niestety organizm przy zwolnionym metabolizmie nie nadąża z trawieniem. Tkank tłuszczowa odkłada się więc szybciej w naszym ciele. W rezultacie tyjesz a stan zdrowia pogarsza się.

Na syndrom jo-jo łatwo się wpada gdy stosujemy diete niskokaloryczną, ponowny powrót do stałych nawyków powoduje ponowne nabranie wagi obniżając przy tym zdrowie organizmu.

Sposobem na uniknięcie syndromu jo-jo jest uprawianie sportu. W trakcie wysiłku fizycznego spalamy kalorie. Wysiłek fizyczny sprawia że spalamy więcej kalorii, nasz metabolizm przyśpiesza, tracimy więcej tłuszczu mimo że jemy często więcej. Otóż możemy sobie pozwolić na to ponieważ nasz organizm domaga się więcej kalorii po wysiłku. Ruch ułatwia też utrzymanie obniżonej wagi ciała.

Zatem uprawiajcie sport! Nie głodujce się! :)